Dlaczego ludzie tyle narzekają?

19:52 13 Comments


'W życiu za głupotę trzeba płacić. Przestań oczekiwać od świata, że Cię uratuje. Samotny Jeździec nie przyjedzie na ratunek. Posprzątaj swój własny bałagan. Rozwiąż swoje problemy. Przyznaj, że jesteś idiotą i postaraj się zadziałać następnym razem z lepszym rezultatem. Skup się na rozwiązywaniu problemu, a nie na krytyce.'
Larry Winget

Narzekanie i użalanie się nad sobą widać i słychać wszędzie. Nie ważne gdzie jesteś. Stoisz w kolejce po chleb, jedziesz autobusem, tramwajem czy czytasz nowości na fejsie od swoich znajomych. Czemu ludzie na wszystko narzekają?

Dlaczego ludzie tak chętnie oglądają programy typu: 'Trudne Sprawy', 'Dlaczego Ja?', czy 'Ukryta Prawda'?? Dlaczego wskaźnik oglądalności tych programów jest tak wysoki? Zauważ, iż każdy z tych odcinków opiera się na wewnętrznej frustracji bohaterów i ich narzekania, że życie układa się nie tak jak by tego chcieli. Obecnie ludzie uczynili mode na narzekanie i myślą, że są fajni, jak tak robią?

Nie wiem jak ty, ale ja mam dość słuchania głupich wymówek i usprawiedliwień ludzi, którzy są wielkimi leniami. Nie robią nic, aby zmienić swoje życie, a narzekają, że nie mają szczęścia w życiu. Jak mogą go mieć, skoro nic nie robią? Dlaczego ludzie mówią: 'OOOOO ten to ma szczęście w życiu.. Zobacz jaki samochód, dom czy coś tam jeszcze innego'. Dlaczego ktoś ma dom z basenem, wypasiony samochód czy kupe szmalu? Otóż sam na to zapracował. Nie siedział na fotelu przed telewizorem, rozczulając się nad sobą i swoim życiem. Po prostu wstał i zrobił co trzeba, aby poprawić jakość swojego życia. Jak nie masz tego, czego chcesz to sie zapie******, żeby to mieć!

Nie mówie tutaj tylko o polakach. Każdy człowiek na Ziemi niezależnie od tego ile będzie miał, zawsze będzie mu mało. Ludzie nie mają w zwyczaju, doceniania tego, co mają. Ciągle chcą więcej, ciągle zazdroszczą. Nie zależnie od tego, jakie życie wiedzie to i tak będzie mówił, że jest najgorzej traktowaną osobą na świecie. Wydaje nam się, że tylko Polacy, bo na co dzień żyjemy pośród nich.

Czemu ludzie stali się bardzo tolerancyjni w stosunku do 'narzekaczy'?. Jak możesz się dziwić, że masz kiepskie życie, skoro Twoje podejście do niego jest dokładnie takie samo? Coś Ci nie pasuje? Zawsze masz wybór i możesz to zmienić..

Mam dość ludzi, którzy obwiniają wszystkich dookoła tylko nie siebie. Mam dość ludzi, którzy obwiniają producenta papierosów, dlatego że mają raka. Czy nie wiedzieli, że papierosy są szkodliwe? Mam dość otyłych ludzi upatrujących przyczyn swojej otyłości w genach. Ludzie są grubi, bo za dużo jedzą i nie są aktywni fizycznie. Tylko 1% otyłości spowodowany jest rzeczywistymi chorobami jak np. tarczyca czy uwarunkowanie genetycznie. Czy gdy szedłeś do Mc-Donalda i poprosiłeś o zestaw powiększony, ktoś przystawiał Ci pistolet do głowy i kazał zeżreć cały wielki zestaw? Nie! Zrobiłeś to sam i byłeś tego w pełni świadomy. Sam wpieprzyłeś ten zestaw — był to tylko i wyłącznie Twój wybór. Idź teraz do sądu i zaskarż Mc-Donalda, że jesteś gruby.

Dlaczego nie szukamy po prostu usprawiedliwienia w nas samych? Problem leży w nas, jeśli coś nam nie wychodzi, prawda? Dlaczego nie bierzemy odpowiedzialności za swoje życie? Przeczytaj prosze poniżej opisane pozwy sądowe, na które ostatnio sie natknęłam:

W Cleveland w stanie Ohio pewien mężczyzna zaskarżył firmę M&M/Mars oraz sprzedawcę, bo jedząc orzeszki przegryzł sobie wargę. Mężczyzna ten żąda 500 000 tysięcy dolarów odszkodowania.

W Raymondville w stanie Teksas mężczyzna zaskarżył właściciela psa, o którego potknął się w kuchni owego właściciela, twierdząc, że mężczyzna ten popełnił zaniedbanie, ponieważ nie poinformował go o skłonnościach psa do wylegiwania się w różnych miejscach. Mężczyzna ten żąda 25 000 tysięcy odszkodowania.

Czego dowodzą wyżej przytoczone fragmenty pozwów? Jaki jest wniosek? Że się staliśmy ludźmi obwiniającymi wszystkich o wszystko tylko nie siebie.

Dlaczego zamiast skupić się na wprowadzeniu zmian do naszego życia, pogrążamy się w rozpaczy? Dlaczego lubimy sobie komplikować życie, narzekać, pierdolić bez sensu, zamiast po prostu walczyć o swoje marzenia?

Zmieniłam swoje myślenie, uczyłam się angielskiego, aby wyjechać do NYC i spełniać swoje marzenia, co aktualnie robię. Gdybym dalej narzekała, że wszystko układa się nie tak jak powinno, nigdy nie byłabym w tym miejscu, w którym dzisiaj się znajduje. Nigdy też nie spełniłabym swoich marzeń i nie cieszyłabym się życiem, tak jak cieszę się dzisiaj.

A Ty zamierzasz coś zmienić w swoim życiu?

Caroline Jane

Podejmująca własne decyzje, żyjąca po swojemu, bezpośrednia, szczera, kochająca muzyke i mode nonkonformistka, sprzeciwiająca się naturalnemu biegowi rzeczy.

13 komentarzy:

  1. zamiast narzekać lepiej cieszyć się z tego co jest:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam lubię sobie pomarudzić, ale gdy idę ulicą a jakieś patałachy mi palą przede mną albo idą za wolno. Zauważyłam, że sporo ludzi, próbuje na innych zwalić swoje problemy albo "dobić człowieka" moja była już przyjaciółka parę miesięcy temu powiedziała, żebym sobie nadziei nie robiła, bo nic mi się nie uda, powiedziała to kiedy usłyszała, że znowu zdecydowałam się realizować, kupiłam gitarę itd, oczywiście był ból 4 liter, że skąd ja mam pieniądze itd i w ogóle po co ja to robię ble ble ble, powiedziałam sobie, że tym razem mnie nikt nie zgnoi i wszystkie takie kontakty urywam. Narzekanie ma swoje uzasadnione przypadki np. jeśli masz chorobę po wypadku, którą ktoś spowodował - wtedy obwinianie tej osoby ma sens, ale takie narzekanie w celu zniszczenia innego człowieka, aby miał tak samo do dupy życie jak i ja to wg mnie porażka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Napisałaś samą prawdę ! Bardzo motywujący post ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma co narzekać :) trzeba iść do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. taka u nas mentalność że lubimy narzekać

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja raczej rzadko narzekam, ale jak wiadomo czasami się zdarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz rację, za dużo narzekamy. Ja wiem, że narzekam i podświadomie szukam sobie kolejnych problemów.Walczę z tym ale to nie jest takie łatwe :P Mam nadzieje że z czasem pozbędę się u siebie tej paskudnej wady

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju jak ja nie lubie ludzi którzy wiecznie narzekaja. fakt faktem życie rzuca nam kłody pod nogi. Raz jest lepiej, a raz gorzej... Ale trzeba się w tym wszystkim odnaleźć. Mimo załamań czy dołków szukać pozytywnych rzeczy. Lepiej cieszyć się z małych rzeczy niż wiecznie smucić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja się staram nie narzekać, tylko cieszyć tym, co mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem wieczną marudą, cały czas narzekam a to że inni mają lepiej a to, że mi się nigdy nie udaję ;p z pewnością po Twoim poście ograniczam narzekanie! czas na zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze trzeba znaleźć plusy, w każdej sytuacji :) Ja od jakiegoś czasu pozbyłam się nawyku narzekania i polecam to każdemu. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się z Tobą w 100%. Większość ludzi narzeka na wszystko dookoła i nie potrafi wziąć odpowiedzialności za swoje czynny. Trzeba się zabrać za siebie i przestać narzekać ;)
    Docenianie małych gestów to świetny sposób na ograniczenie narzekania ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz dużo racji, lepiej zająć się sobą i starać się coś zmienić w swoim życiu jeśli tego potrzebujemy niż zazdrościć życia innym. Choć także zawsze jest ta druga strona czasami życie człowiekowi tak się komplikuje ze nie jest się w stanie wykonać jakiegoś ruchu i konkretnej zmiany, coś o tym wiem. Osobiście staram się cieszyć małymi rzeczami i nie interesują się tym co inni mają a co ja nie mam bo to czysta głupota i strata czasu ;-)

    OdpowiedzUsuń